Mini haul;)

Hej Kochane:)


Ostatnio zauważyłam, że paletki Makeup Revolution stały się bardzo popularne w "internetach" ;D 
Są tańszym, oraz jakościowo bardzo dobrym odpowiednikiem paletek Urban Decay-Naked. 
Postanowiłam sama to sprawdzić. Trochę szkoda mi wydać ok.200 zł na oryginalną paletkę (w dodatku MR wypada niesamowicie dobrze przy UD- jeśli poczytamy opinie w internecie i obejrzymy filmiki na yt) więc wybrałam dwie za 20 zł: Iconic 2 oraz Iconic 3.
Przy okazji do mojego koszyka przyplątało się kilka innych produktów. 
Zapomniałam dodać ze zakupy zrobiłam w sklepie internetowym urodomania. 
W innych sklepach paletka Iconic 3 była  już niedostępna. 
Zapraszam:)



Zacznę od paletek;)






Cienie są mocno napigmentowane a kolory...prześliczne;) Paletka Iconic 3 bardziej nadaje się moim zdaniem na lato natomiast Iconic 2 jest uniwersalna, chyba każda z nas lubi brązy i beże na oczach;)

 A tutaj już produkty do ust:
  • Essence, XXXL longlasting lipgloss, matt effect 
  • Makeup Revolution, Lipstick, odcień Crime
  • Makeup Revolution, Lipstick, odcień Vice ( w internecie wyglądał inaczej, całkowicie nie mój gust:( przezroczysto pomarańczowy kolor, bez głębszego przekazu



  • Sally Hansen, Rajstopy w sprayu, odcień medium ( mój (niezbędny) ulubieniec na lato, oczywiście na większe wyjścia)
  • Sally Hansen, Dry Kwik, wysuszacz
  • pilnik GRATIS;)


  • Marion, zabieg laminowania włosów- diamentowy połysk- jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym, że wreszcie zrobili ten kosmetyk w buteleczce a nie w saszetkach, wcześniej używałam tego produktu ale do wygładzenia, wyprostowania włosów i powiem Wam że widać różnicę. Włosy były miękkie, gładkie, mniej puszące. Mam nadzieję że po tym produkcie będą miały więcej blasku i życia w sobie;)

Na koniec zostawiłam Wam moje lakierowe (pastelowe) nowości, jest ich baaardzo malutko:)
  • Rimmel, 60 seconds, nr. 873 breakfast in bed
  • Rimmel, 60 seconds, nr. 203 lose your lingerie
  • Eveline, MiniMax, nr. 907

Jak narazie używałam tylko 1 z całej 3, a mianowicie Rimmel, 60 seconds, nr. 203 lose your lingerie, i niestety muszę przyznać, że jestem zawiedziona. lakier jest bardzo gęsty, niesamowicie się ciągnie, bardzo słabo kryje, potrzebowałam aż 3 warstw i to dość obfitych do pokrycia płytki, końcówka niby jest zaokrąglona i szeroka ale włoski są źle przycięte i po dotknięciu do płytki zostają smugi. Ciekawe jak będzie z miętowym kolorkiem.

A to moje dzisiejsze pazurki, musiałam je spiłować i zmienić kształt, bo kwadraty łamały się po bokach;/


To już wszystko na dzisiaj;)
Posiadacie coś z moich nowości?:)
Buziaki:*


14 komentarzy:

  1. Wszystko jest super :D Te paletki są idealne dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki:) oj tak rozpieszczają nas tymi paletkami;)

      Usuń
  2. Wszystko mi się podoba i wszystko bym przygarnęła;)

    OdpowiedzUsuń
  3. kolorek pomadek piękny ! ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Szminki, lakiery i paletki cudowne! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. musze w koncu te paletki kupic, wszyscy polecaja :D





    Super blog:)


    Jeśli masz ochotę zapraszam do mnie :)

    http://keep-calm-and-carry-on-shopping.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  6. Podczas czytania całego posta kwikałam z radochy nad Dry Kwikiem :D I zaskoczona jestem jakością Rimmela, sądziłam, że ta seria to jednak dość dobre lakiery

    OdpowiedzUsuń
  7. lakiery maja piękne kolory!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...