Wosk Yankee Candle "Midsummer's Night"- Sen nocy letniej

Witam ponownie:)



Przychodzę do Was z kolejną recenzją wosku YC a jest nim
"Midsummer's Night"- Sen nocy letniej
Możecie go znaleźć w sklepie goodies.pl , podaję Wam link:
Zapraszam!:)





O zapachu...
( źródło: goodies.pl)


„Zaśnij głęboko i wejdź do fantastycznego świata dzikiego lasu, w którym buszują rezolutne elfy i duchy, i w którym rozgrywają się zawiłe, miłosne intrygi. Przywitaj się ze słynnym Pukiem i zanurz w fabule spisanej ręką Mistrza Szekspira. A potem... obudź się z tej letniej fantazji i zatoń w męskim aksamicie Midsummer's Night – głębi cudownego wosku, którego kompozycja zainspirowana została losami Tytanii, Hermii i Lizandra. Stań na brzegu jawy i snu, przekonaj się, jak bardzo hipnotyzujące jest połączenie ciężkiego piżma, mahoniowej wody kolońskiej, paczuli i słodkich, korzennych wątków.”






Moja opinia:  
 
 
Wosk Midsummer's Night to mój kolejny ulubieniec wśród zapachów Yankee Candle, a to dlatego że zawiera w sobie męskie orzeźwiające nuty, które wprost uwielbiam. Można w nim faktycznie uchwycić woń dobrej męskiej wody po goleniu. Nie wiem czemu ale także zapach kojarzy mi się z morzem, bryzą, jest rześki bardzo świeży i dosłownie przyciągający :)
 Gdy go rozpaliłam i zamknęłam oczy ( zawsze tak robię) poczułam w pierwszej chwili  mężczyznę w moim mieszkaniu;) Zapach jest przepełniony pasją i głębią, jest dosyć intensywny, długo unosi się w powietrzu.



Moja ocena:
 
 
10/10









Miałyście ten zapach?:)
Pozdrawiam;)










5 komentarzy:

  1. tego wosku akurat nie wąchałam, ale mam wrażenie, że chyba nie ma takiego zapachu od YC który w jakiś sposób by mi się nie podobał, każdy ma w sobie coś wyjątkowego, co można wykorzystać w zależności od nastroju czy pory roku, genialne komponują te zapachy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana... moja kolekcja liczy 27 i nie podoba mi się tylko jeden baby powder:-) wielu zapachów jeszcze nie miałam muszę niedługo zamówić, ale zgadzam się z Toba w zupełności. Nie wiem jak oni to robią, każdy zapach ma w sobie coś niepowtarzalnego... I niestety nie da się przejść obok nich obojętnie;)

      Usuń
  2. A ja powiem tak - byłam, byłam osobiście w fabryce Yankee Candle, wąchałam większość z dostępnym wtedy (bo to ze dwa latka temu było) zapachów tak, że głowa mnie później bolała, ale nosek się cieszył niesamowicie. Zakupy w ich sklepie zrobiłam na wysoką kwotę takie, że większa część rodziny została obdarowana świeczkami lub też zawieszkami do auta. I ten zapach od tamtej pory jest moim ulubionym:D Jedynie nie mam takiego wosku, więc pocieszam się świeczką do czasu, aż jego też upoluję. Jeszcze wyszła nowa wersja tego zapachu, jedynie nazwy nie pamiętam, bo gdzieś o niej czytałam...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...