Recenzja, Lirene antycellulitowy peeling myjący






Peeling antycellulitowy został mi polecony na pewnym forum, od tego czasu jest moim nieodłącznym towarzyszem. Zajmuje pierwszą pozycję wśród moich ulubionych gruboziarnistych peelingów  do ciała.

Cena: 12 zł

Pojemność: 200 ml

Skład: poniżej na zdjęciu




Opakowanie: Peeling zamknięty jest w dużej bardzo wygodnej tubce. Łatwo się otwiera i nie rozlewa. Skończyłam kolejne opakowanie a tubka została nie wzruszona.

Zapach: Peeling posiada bardzo intensywny i naturalny zapach pomarańczy, który znakomicie potrafi nas orzeźwić.

Działanie:  To jeden z najlepszych peelingów jakie miałam do tej pory. Produkt idealnie złuszcza martwy naskórek, widać że skóra po użyciu staje się promienna, odświeżona i zdrowa. Zauważyłam że staje się bardziej miękka oraz o wiele bardziej elastyczna. Drobinki zawarte w peelingu są bardzo grube (jak drobinki cukru), czuć je na skórze podczas masażu. Na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie używać innego peelingu. To moje odkrycie tegorocznego lata;)



Moja ocena: 10/10


5 komentarzy:

  1. miałam taki pomarańczowy peeling ale był chyba z Eveline..w każdym razie też się dobrze sprawdzał;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam z Eveline;) był ok jednak Lirene jest moim nr.1;)

      Usuń
  2. Koniecznie muszę wypróbować, lubię gruboziarniste peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno Ci się spodoba jeśli lubisz gruboziarniste;) też jestem miłośniczką porządnych zdzieraczy a ten właśnie taki jest;)

      Usuń
  3. Nominowałam Ciebie do LBA. Zapraszam do zabawy http://moje-pazurkowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...